Posts Tagged ‘rukola’

h1

Tarta z kurkami, kozim serem i rukolą

Sierpień 15, 2010

Niektórzy przesyłają mmsy z gigantycznymi podgrzybkami, ja jednak wolę zostać przy kurkach:) Pomysł na tartę z kurkami chodził za mną od jakiegoś czasu. W końcu zrealizowałyśmy go wspólnymi siłami. Po zjedzeniu przyszła refleksja, że przydałby się jeszcze śmietanowo-ziołowy sos do tego. Ale to jak zwykle na następną próbę:)

Jak widać już na drugim zdjęciu, niektórzy nie wytrzymali z podjadaniem:)

Robiąc ciasto skorzystałyśmy z przepisu na Kwestii smaku – jest naprawdę dobry i bardziej ekonomiczny niż wersja Jamiego. Tylko nasza forma była większa i te proporcje były akurat na jedno ciasto:) .

W czasie, kiedy ciasto czekało w lodówce, przygotowałyśmy resztę. Muszę przyznać, że czyszczenie kurek pędzelkiem było trochę przytłaczające, więc nieco złamałyśmy zasady i umyłyśmy je (podobno się nie myje, bo nabierają wody). A reszta?

Na patelni podsmażyć cebulę, dodać kurki, podsmażyć, dodać sól/ pieprz. Dodać kozi ser i 2 łyżki śmietany. Wydawało się nam to trochę za rzadkie, więc dodałyśmy jeszcze jajko. Na koniec dodać bazylię.

W międzyczasie tarta wyciągnięta z piekarnika lekko przestygła, więc wykładamy kurki na ciasto i zapiekamy przez ok. 30 minut.

Podajemy z rukolą i – jak już padło – sosem śmietanowo-ziołowym.

/ełos

Reklamy
h1

pizza

Marzec 3, 2010

Taka mała zaległość do opisania.

Wspomnienie super pizzy, którą jadłyśmy kiedyś w Berlinie sprawiło, że jakiś czas temu postanowiłyśmy zrobić pizzę. Wklejam zdjęcie tej berlińskiej, bo tej naszej nie udało się zrobić zdjęcia.

(widelec dla oddania proporcji)

Nasze ciasto zrobiłyśmy wg przepisu na torebce z mąką – bo mąkę kupiłyśmy lanserską, specjalnie do pizzy:

0,5 kg mąki
30 g drożdży
ok 250 ml wody
łyżeczka cukru
łyżka oliwy
sól do smaku

Ciepłą wodę wymieszać z cukrem i połączyć z drożdżami, dodawać mąką i wyrobić ciasto na jednolitą masę. Uformować kulę, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. Ciasto rozwałkować (to robił dzielnie Kamilos) i przekładać na formę natłuszczoną oliwą. Nałożyć dodatki i piec w piekarniku nastawionym na 200C przez ok 20 minut. W połowie pieczenia dodać mozzarellę.

Jeśli chodzi o dodatki to my miałyśmy wersję z pieczarkami, papryką, cebulą i rukolą. Tylko rukolę za wcześnie dałyśmy bo się trochę przysuszyła. No ale następnym razem będzie już dobrze:).

Ta pizza w Berlinie była ze świeżą rukolą, prosciutto crudo i parmezanem w plasterkach.

h1

Powrót – kasza gryczana i sałatka z ostatniego gotowania

Marzec 1, 2010

Witam i o zdrowie pytam:) taki głupkowaty wstęp a co! Wiosna dzisiaj zajrzała na wrocławskie ulice, aż serce rośnie. Straszą, że to tylko na chwilkę, ale co tam – cieszmy się:)

Ostatnie gotowanie zaowocowało pyszną pizzą i sałatka, którą zrobiłam też dzisiaj.

Sałatka z Lazurem i pieczarkami
– sałata lodowa ( może być pół na pół z rukolą)
– czerwona cebula
– pieczarki  (podsmażone na patelni)
– ser Lazur
– słoneczniki lub orzechy
– sosik (chyba ulubiony:)

No i mieszamy i wcinamy:)



Kasza gryczana z białym serem
– kasza gryczana (2 torebki)
– biały ser
– cebula
– 2 jajka
– pietruszka
– przyprawy

Kaszę gotujemy, cebulę podsmażamy, i mieszamy wszystko razem. Jakbym miała piekarnik, to pewnie bym to zapiekła, ale nie mam. Myślę, że z pieczarkami byłoby lepsze, ale sałatka je wchłonęła:) Podobno można z tego robić kotlety:) Ale ja nie mam na to czasu:) pisze bloga:)

Z góry zapowiadam w tym miejscu serię potraw z ziemniaków:) Mój Misio zakupił od handlarza obwoźnego worek ziemniaków:) dlatego ogarnia mnie pyromania:) Zaczęłam od domowych frytek, polecam gorąco – już o tym wspominałyśmy z ełosem. Wersja z majonezem jednak rządzi – trzeba tylko pamiętać o umiarze:)

No to tyle:)

h1

tagliatelle z puree pieczarkowym i rukolą

Styczeń 24, 2010

Jako że poprzedniego dnia zakupiłam rukolę, szukałam przepisu na coś, do czego mogę ją wykorzystać – no i padło na makaron.

Miały być kurki – ale po pierwsze nigdzie nie było (marynowane odrzuciłam po kilku sekundach) a po drugie, wiadomo, że szukamy subsytutów:) padło na pieczarki.

Robi się tak –

Pieczarki (tak ok. 300-400 g) obrać i pokroić na całkiem spore kawałki, lekko podsmażyć, doprawić do smaku. 1/4 odłożyć, resztę przełożyć do blendera. Podsmażyć cebulę (miało być pół, ale ja dałam całą) i dołożyć do pieczarek z blendera, dodać 2 łyżki masła i zrobić z tego puree.

Podsmażyć cebulę (tutaj miała być łyżka, ale ja znów dałam całą) – oficjalnie dlatego, że Surów lubi, ale tak naprawdę to niezbyt uważnie czytałam przepis.  Tą cebulę zeszklić, dodać białe wino (lub ewentualnie bulion), trochę zredukować (chociaż mi się zredukowało w 3 sekundy, więc pewnie coś tu nie tak zrobiłam), dodać łyżkę masła, 3 łyżki śmietany i tamte pieczarki, które na początku odłożyliśmy.

Makaron (ja wybrałam tagliatelle) ugotować al dente, wymieszać z sosem i rukolą. Rozłożyć na talerzach, na wierzch dać podgrzane purre i posypać parmezanem i świeżo mielonym pieprzem. Ta rukola jest nieodzowna, bo po pierwsze jest super, a po drugie nadaje całemu daniu smak.

PS Zapomniałam dodać, że danie z kurkami jest na pewno zylion razy lepsze, ale jak się wszystkie 2 znalezione grzyby zjadło w dniu grzybobrania, to potem trzeba sie obejść pieczarkami!

h1

tortille z konkretnym wsadem

Styczeń 5, 2010

Nie powiem, że czasu nie miałam dużo na gotowanie wczoraj. Moje myśli zdecydowanie pochłaniał start bloga:) no ale trza wrócić do klu:)czyli ugotować coś:)
Wspomniane przypalone jajka na twardo jednak udało się wykorzystać, poza tym inspiracją były lekkko zdechniętych 2 tortilli w lodówce (pozostałość z weekendu) oraz post na kwestii smaku no i ogromna chęć na pastę jajeczną na kolację. To wszystko dało niezłe kombo:)

Przepis: Tortille z łososiem i awokado

Składniki
Wariacji może być dużo, ale moja wyglądała tak:
– łosoś wędzony (tym razem z Biedronki)
– rukola
– awokado
– oliwki
– pomidor
– pasta jajeczna, która zastąpiła sos (2 jajka na twardo, cebula, majonez, jogurt bądź śmietana, sól, pieprz i oregano. wszystko razem należy zmiksować na papę blenderem:) uwaga wersja bez pojemnika, taka jak moja nieźle pryska)
– no i ja oczywiście wykorzystałam pastę curry, bo mam otwartą:)

Wydaje mi się że jak jemy od razu to te placki można podgrzać i dopiero nakładać wszystko. ja nałożyłam od razu i zjadłyśmy tak trochu na zimno, bo po 30 sekundach w pracowej mikrofalówce to to na ciepło nie było.

Ale finał wyszedł spoko, mega syte i dobre. Ełos proszę o ocenę w skali, albo jakieś gwiazdki:)

Refleksja na koniec, wariacja z pastą jajeczną, która narodziła się w mej głowie i śmiem twierdzić, że nikt na to wcześniej nie wpadł dała mi siłę do eksperymentów:) że to może być całkiem zabawne to gotowanie:)

korci mnie napisać jak będzie brzmiał tytuł posta jutrzejszego ełosa, ale mu tego nie zrobię:)