Posts Tagged ‘pieczarki’

h1

Sałatka z pieczarek… i krecik

Grudzień 6, 2010

No to ruszamy z aktywnościami jak to było zapowiedziane:) bo w końcu je każdy…

Mam w swojej kolekcji ciekawych smaków takie połączenie paru smaków, które na pierwszy rzut oka nie do końca mogłyby się komponować – a jednak:) Sama bym na to połączenie nie wpadła, ale podpatrzyłam ten zestaw kiedyś. No więc bez zbędnego już tu bleblania podaje jak i co.

sałatka z pieczarek

Składniki:
pieczarki (mogą być zupełnie surowe, ale ja zawsze je sparzam i obieram)
kiszony ogórek (bardzo ubolewam, że nie ma ich często w słoikach a w takich dość mocno obleśnych workach. No, ale co zrobić! Najlepsze są moich rodziców – nikt nie robi lepszych)
szczypiorek (koniecznie)
żółty ser starty na tarce z wielkimi okami:) choć może być pewnie pokrojony w kostkę jak reszta w/w
– mix sosowy (to taka wasza ulubiona wersja sosu majonezowo-śmietanowo-jogurtowygo, tu proporcje jak kto lubi, ja zawsze do śmietany i jogurtu – żeby za niezdrowo nie było – dodaje łyżkę majonezu)
– dużo pieprzu, to musi być pieprzne

No i w drobną kosteczkę jedziemy to wszystko, ja nie lubię drobno, bądź też jestem za leniwa, więc siekam drobniej, ale jak ktoś ma cierpliwość, kroić drobno i w maleńkie kosteczki to zachęcam, bo jakoś lepiej smakuje wtedy:)

Co do podania to ma dwa pomysły, no może trzy:) Do jajek, np. w takiej wersji jaja na twardo i to na nie. Można też spróbować wkroić je do środka, te jaja znaczy się:). Wydaje mi się również że dobrze może smakować ze śledziami. No a jak już tak, to aż się wódeczka prosi:)

No, a dzisiaj to koniecznie, bo na świecie pojawił się Bruno:) Taki wyczekany, taki słodziutki – cudownie:) Witamy na świecie:)

/surów

P.S. Krecik się z Czech przyplątał:) ale to już zupełnie inna opowieść:)

Reklamy
h1

Risotto – kolejna odsłona

Czerwiec 15, 2010

Sama nie wiem jaki ja mam tak do końca stosunek do potrawy jakim jest RISOTTO… Ale muszę przyznać, że ostatnia kombinacja, której w większości pomysłodawcą był ełos wyszła całkiem całkiem. Było parcie na szparagi i marchewkę, w której ełos się ostatnio lubuje:)

W tym miejscu powinnam napisać jeszcze o jednej rzeczy w której ełos się lubuje, a które jest w pewien sposób niezbędnym składnikiem risotto:) ale nie napiszę;)

Co z tego wyszło??? No takie coś:

🙂 Składniki dla chcących podjąć wyzwanie:

  • ryż do risotto (taki z Kupca naprawdę spoko)
  • cebula
  • czosnek
  • zielone szparagi (wdzięczne są jeśli chodzi o obróbkę i skrawanie:)
  • pęczek marchewki
  • 4 pieczarki
  • pół szklanki białego wina
  • 1 litr rosołku
  • przyprawy np. bazylia, rozmaryn inne zielska z balkonowej letniej hodowli ziół ełosa,
  • parmezan
  • pieprz i sól – jak kto lubi

Myślę że mogę obalić tu pewien mit dotyczący risotto. Wiele poległo jak zobaczyło opis zabiegów jakie należy wykonać, aby wyszło. Nie lękajcie się, to naprawdę nie jest trudne. Smażymy cebulę na oliwie, można też dodać czosnek. Dodajemy ryż i jeszcze chwilkę smażymy. Potem wino i smażymy. Potem rosołek i smażymy. Mieszania trochę jest i trzeba mieć czujność na 10 nastawioną, albo dobry garnek co to nie przywiera:) Na osobnej patelni podsmażamy marchewkę i pieczarki, chwilunie żeby nie była papą bo już ryż nią jest. Szparagi, jak to gdzieś fajnie przeczytałam, dzielimy na 3 części – główkę, środek i dolną cześć. Dolną wyrzucamy, środek kroimy drobniej, główki zostawiamy na koniec. i gotujemy w osolonej wodzie te szparagi, też nie za długo.

No i bełtamy to wszystko razem z serkiem i doprawiamy jeszcze!

no to tyle…

/surów

h1

Powrót – kasza gryczana i sałatka z ostatniego gotowania

Marzec 1, 2010

Witam i o zdrowie pytam:) taki głupkowaty wstęp a co! Wiosna dzisiaj zajrzała na wrocławskie ulice, aż serce rośnie. Straszą, że to tylko na chwilkę, ale co tam – cieszmy się:)

Ostatnie gotowanie zaowocowało pyszną pizzą i sałatka, którą zrobiłam też dzisiaj.

Sałatka z Lazurem i pieczarkami
– sałata lodowa ( może być pół na pół z rukolą)
– czerwona cebula
– pieczarki  (podsmażone na patelni)
– ser Lazur
– słoneczniki lub orzechy
– sosik (chyba ulubiony:)

No i mieszamy i wcinamy:)



Kasza gryczana z białym serem
– kasza gryczana (2 torebki)
– biały ser
– cebula
– 2 jajka
– pietruszka
– przyprawy

Kaszę gotujemy, cebulę podsmażamy, i mieszamy wszystko razem. Jakbym miała piekarnik, to pewnie bym to zapiekła, ale nie mam. Myślę, że z pieczarkami byłoby lepsze, ale sałatka je wchłonęła:) Podobno można z tego robić kotlety:) Ale ja nie mam na to czasu:) pisze bloga:)

Z góry zapowiadam w tym miejscu serię potraw z ziemniaków:) Mój Misio zakupił od handlarza obwoźnego worek ziemniaków:) dlatego ogarnia mnie pyromania:) Zaczęłam od domowych frytek, polecam gorąco – już o tym wspominałyśmy z ełosem. Wersja z majonezem jednak rządzi – trzeba tylko pamiętać o umiarze:)

No to tyle:)

h1

tortellini z papką brokułową

Luty 16, 2010

No nie powiem, że się trochę ociągałam tym razem, po tym jak powiedziałam, że najlepiej się pisze na blogu jeszcze w dzień gotowania:). Ale to był długi dzień… dlatego poszłam na pewnego rodzaju łatwiznę, co oczywiście nie zostało pozostawione bez komentarza:)

No, ale do rzeczy, co by nie blokować soczewicowej zupki i mega wypasionej musaki ełosa, przed pojawieniem się na blogu.

Kupiłam takie tortellini w Lidlu, skusiły mnie, bo były w lodówce i jakoś tak się do mnie uśmiechały i wydawały się lepsze od takich co to je kiedyś zakupiłam. I muszę powiedzieć, że takie były – lepsze. Do tego zrobiłam brokułową pulpę. Ugotowałam brokuły na parze i posypałam je jeszcze ciepłe – startym serem (w sumie nie wiem czy to ma jakieś znaczenie smakowe – ja postanowiłam nie brudzić kolejnego talerza). Na patelni poddusiłam pieczarki i cebulę (chyba też była cebula, ale teraz ręki nie dam sobie uciąć) i do tego dodałam śmietanę. Potem dodałam brokuły z tym żółtym serem i jeszcze śmietany. Wszystko mieszałam na tyle agresywnie (bo czas miałam słaby), że się zrobiła jedna wielka papa – w sumie naprawdę niezła. Oczywiście jak już wspominałam, brokuł śmierdzi, śmierdzi niemiłosiernie, ale czasem można sobie na to pozwolić. Dodatkowym atutem jest jego trzonek (nie mylić z członkiem), który tak jak głąb w kapuście nadaje się do chrupania, smakiem przypominając kalarepę:) no to chyba tyle:) bo się dość erotycznie zrobiło:)

marketeo.com

h1

tagliatelle z puree pieczarkowym i rukolą

Styczeń 24, 2010

Jako że poprzedniego dnia zakupiłam rukolę, szukałam przepisu na coś, do czego mogę ją wykorzystać – no i padło na makaron.

Miały być kurki – ale po pierwsze nigdzie nie było (marynowane odrzuciłam po kilku sekundach) a po drugie, wiadomo, że szukamy subsytutów:) padło na pieczarki.

Robi się tak –

Pieczarki (tak ok. 300-400 g) obrać i pokroić na całkiem spore kawałki, lekko podsmażyć, doprawić do smaku. 1/4 odłożyć, resztę przełożyć do blendera. Podsmażyć cebulę (miało być pół, ale ja dałam całą) i dołożyć do pieczarek z blendera, dodać 2 łyżki masła i zrobić z tego puree.

Podsmażyć cebulę (tutaj miała być łyżka, ale ja znów dałam całą) – oficjalnie dlatego, że Surów lubi, ale tak naprawdę to niezbyt uważnie czytałam przepis.  Tą cebulę zeszklić, dodać białe wino (lub ewentualnie bulion), trochę zredukować (chociaż mi się zredukowało w 3 sekundy, więc pewnie coś tu nie tak zrobiłam), dodać łyżkę masła, 3 łyżki śmietany i tamte pieczarki, które na początku odłożyliśmy.

Makaron (ja wybrałam tagliatelle) ugotować al dente, wymieszać z sosem i rukolą. Rozłożyć na talerzach, na wierzch dać podgrzane purre i posypać parmezanem i świeżo mielonym pieprzem. Ta rukola jest nieodzowna, bo po pierwsze jest super, a po drugie nadaje całemu daniu smak.

PS Zapomniałam dodać, że danie z kurkami jest na pewno zylion razy lepsze, ale jak się wszystkie 2 znalezione grzyby zjadło w dniu grzybobrania, to potem trzeba sie obejść pieczarkami!