Posts Tagged ‘naleśniki’

h1

naleśniki z ciecierzycą

Maj 9, 2011

Zawsze śmiałam się z przepisów mojej babci, w których występowało określenie „mąki, ile zabierze” ale wygląda na to, że mój przepis na naleśnikowe ciasto wpisuje się w ten klimat. Zazwyczaj biorę jedno jajko, letnią wodę pół na pół z mlekiem – tak mniej więcej 1/2 litra w sumie. Do tego sypię „mąki, ile zabierze” – czyli tyle, żeby ciasto miało właściwą konsystencję – było lejące, nie za gęste – mniej więcej takie, jak śmietana. Na koniec odrobina soli, do smaku – o ile nie planujemy naleśników z nutellą:) Czasem dodaję też kurkumę, ale to tylko dla efektów wizualnych – naleśniki mają wtedy taki żółty kolor jak na obrazku. Po wymieszaniu wszystkich składników dobrze jest odstawić ciasto tak mniej więcej na godzinę.

Farsz jest polem do popisu czy też ułańskiej fantazji – tutaj polecam wersję z ciecierzycą, pomidorami i bazylią i mozzarellą.

Ciecierzycę czerwoną gotujemy, pomidory obrane ze skórki podsmażamy na patelni, łączymy te składniki, dodajemy bazylię, nakładamy na usmażone naleśniki, a na wierzch pokrojone plasterki mozzarelli, sól, pieprz. I już gotowe.

/ełos

Reklamy
h1

Naleśniki z buraczkową kosteczką

Marzec 14, 2010

No więc w zeszłym tygodniu była trochę bryndza z gotowaniem, ale jeszcze nie umieramy! Zawsze wizyta w pracowej kuchni może być inspiracją. Tym razem Ewa zainspirowała mnie do naleśników. Jest to kolejne danie z serii klasyka gatunku, każdy musi odnaleźć swój patent. Ja jeszcze go nie mam:) Ale niby naleśniki to mąka 2 jajka i mleko, szczypta soli i oleju. Takie wytyczne dostałam:) no i coś tam niby wyszło, ale trochę twardawe, chciałabym żeby kiedyś wyszły takie cieniutki i mięciutkie jak Ewy:) No ale za to farsz był z serii interesujących. Ugotowałam buraki (zajmuje to sporo czasu, dlatego nie polecam zabrania się za to o 22 w nocy) i pokroiłam w kostkę. Na patelni podsmażyłam cebulkę i dodałam te buraki i jeszcze pietruszkę zieloną i sezam i doprawiłam na ostro. Po przetestowaniu tej wersji wydaje mi się że można dodać fetę, która trochę na pewno scali farsz. Dobrze smakuje z jogurtem:)

No to bez zdjęcia, bo dość krwawy to był obrazek!

h1

Styczeń 24, 2010

widzę, że moja liga to jakiś synonim powiatowej ligi piłki nożnej (lub ewentualnie meczów naszej reprezentacji). No cóż. Jeszcze się zrehabilituję!!!

Z powodu trudności technicznych ja też nie opisałam moich wyczynów ubiegłotygodniowych, więc teraz nadrabiam.

Na początek

Naleśniki z mąki razowej z nadzieniem… różnym

Już wcześniej była mowa o tych naleśnikach, ale nie podałam przepisu.

Ciasto jak na zwykłe naleśniki, tylko że mąka pszenna razowa została wykorzystana. Trochę na moje oko trzeba dać jej więcej niż w przypadku normalnych naleśników. Smaży się je nieco trudniej niż zwykłe, ale smak naprawdę daje radę, zwłaszcza z nadzieniem. Wykorzystałam jakiś mix kaszy gryczanej i soi z poprzedniego tygodnia, dodałam sos czosnkowy i ser lazur. Kiedyś jak z Surówem robiłyśmy tacos to stworzyłyśmy kategorię dań „Nie-na-pierwszą-randkę” – bo nie da się ich elegancko zjeść  – i zdecydowanie te naleśniki do tej kategorii należą. Nie ukrywam, że na początku trochę byłam zrażona do tej mąki razowej, ale ostateczny efekt całkiem znośny. Do powtórzenia myślę.