Archive for Styczeń 2011

h1

sałatka z krewetkami, szpinakiem i… sokiem z pomarańczy

Styczeń 31, 2011

Ta sałatka przykuła mój wzrok na Kwestii Smaku: połączenie krewetek, szpinaku, ananasa – w marynacie z imbiru, chilli i soku z pomarańczy? hmmm. Ciekawe. Efekt?

Zrobiłam sałatkę trochę inaczej niż w oryginale (jakże by inaczej:)) – po prostu wymieszałam wszystkie składniki.

Potrzebujemy:

– krewetki – kupiłyśmy takie małe, koktajowe
– świeży szpinak
– trochę sałaty lodowej albo innej
– ananasa z puszki
– kolendrę, miętę
– chili (papryczkę i płatki)
– starty imbir
– 3 łyżeczki soku pomarańczowego
– 3 łyżeczki dżemu pomarańczowego
– sporą czerwoną cebulę

Zaczynamy od przygotowania marynaty: mieszamy dżem, sok z ziołami, startym imbirem i chilli. Tu w sumie ilość chili zależy od uznania i odporności:) Ja dałam pół papryczki i łyżeczkę płatków. Moim zdaniem było w sam raz, ale nie było to ostre wcale. Dodajemy jeszcze łyżkę oliwy.

Krewetki rozmrażamy, usuwamy ogonki czy co tam jeszcze i polewamy połową marynaty.

W między czasie przygotowujemy sobie szpinak, sałatę, ananasa, drobniutko pokrojoną cebulę.

Na rozgrzaną patelnię wrzucamy krewetki razem z marynatą i chwilę smażymy.

Po przestudzeniu łączymy z pozostałymi składnikami.

Na koniec dodajemy pozostałą marynatę i mieszamy.

Reklamy
h1

ruloniki z cukini

Styczeń 26, 2011

dzisiaj na naszym pracowym lunchu powiało francją-elegancją:) Ruloniki czy też roladki z cukini wyglądem robią dobre wrażenie, a przy tym są bardzo szybkie w przygotowaniu.

Składniki:

– cukinia
– łosoś wędzony
– kozi ser – w formie do smarowania
– kasza typu kuskus albo trochę mniej drobna, może być kukurydziana albo jaglana na przykład

Cukinię umyć i pokroić w cienkie plasterki – można obierakiem do warzyw albo nożem do sera

Na patelni podsmażyć łososia, dodać ser – zrobi się sos. Przyprawić solą i pieprzem.

W osobnym naczyniu przygotować kaszę – my użyłyśmy takiej kukurydzianej z żelaznych zapasów.  Potem połączyć kaszę z łososiem i serem.

Zawijać w ruloniki z cukini – można przekłuć wykałaczką, żeby się lepiej trzymało.

Na naczynie wlać łyżkę oliwy, ułożyć ruloniki i i piec w piekarniku ok. 20 minut.

Voila!

h1

Święta, święta i już po… ale sernik będzie z nami już na zawsze

Styczeń 5, 2011

Ten sernik był hitem tych świąt. W sumie to muszę przyznać, że pieczenie to nie mój konik, ale w sekcji świątecznych przygotowań zostałam przypisana właśnie do sekcji ciacha – ełos też:) No więc ochoczo zabrałyśmy się do szukania przepisu. No znalazłyśmy na niezawodnym WhitePlate – przepis. Nie wiem na ile tu właściwe jest reklamowanie konkurencji, ale naprawdę przepis jest super!

Kluczem do sukcesu jest pomysł ze spodem na bazie śliwek w czekoladzie:) Do przepisowych wskazówek dodam dwie:

1. Nie lękaj się kiedy konsystencja jest rzadka, jeżeli podkręci się piekarnik pod koniec i nieco dłużej potrzyma w piekarniku będzie ok.

2. 2 czekolady na polewę to za dużo – ciacho jest konkretnie słodkie:)

Oto i ono! Powoli mam wrażenie, że oswajam lęk przed pieczeniem ciach. Sernik był w mej głowie czymś poważnym i trudnym! Nie taki diabeł straszny! 🙂 Polecam nawet tym co uważają że ich szczyt deserowy to kisiel:)

Drugie ciasto jakie zrobiłyśmy nazywało się Pani Walewska. Ale to, moim skromnym zdaniem, nie nadaje się do opisania. Złe nie było, ale może za słodko się już tu zrobiło:)

h1

Trochę się w pale nie mieści – właśnie minął rok od pierwszego posta:)

Styczeń 5, 2011

No więc napisali do nas że jesteśmy zajefajne i w związku z rocznicą prowadzenia bloga wysyłają nam statystyki:) no i zgadnijcie – napisali że „we did great”, czyli w wolnym tłumaczeniu jesteście zajebiści:) poniżej grafika obrazująca zdrowotność bloga czyli tzw. zdrowometr bloga.  No i mamy wskazówkę na WOW!

Blog-Health-o-Meter

Blog-Health-o-Meter™

W przeciągu roku miałyśmy około 4000 odwiedzin – WOW.

Co nam przyniesie ten rok!? Dużo jedzonka:)

Postanowienie numer 1 – lepsze foteczki:)

h1

zupa rybna

Styczeń 5, 2011

W wielu rejonach Polski zupa rybna to typowo wigilijne danie, mnie jednak nieodłącznie kojarzy się z wizytami u Kamilosa w Sopocie – to właśnie w sopockiej tawernie nad morzem jadłam najlepszą zupę rybną. Ha! Najlepszą do czasu odkrycia tej!

  • ok. 20 krewetek (mrożone są jak najbardziej ok)
  • 500 g filetów ryby bez ości (np. dorsza, mintaja)
  • 1 czerwona papryka
  • 1 puszka pomidorów
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • pół papryczki chilli
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 300 ml bulionu jarzynowego, łagodnego
  • 1 łyżka sosu rybnego (niekoniecznie)
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz
  • 1 łyżka masła

Krewetki zalać wrzątkiem, po chwili odcedzić, skropić cytryną.Oderwać ogonki i oprószyć solą. Filety opłukać, osuszyć, wyjąć ości i  pokroić w 2 – 3 cm kostkę, oprószyć solą.

W sporym garnku przysmażyć na oliwie cebulkę i czosnek, dodać chilli i słodką paprykę, potem pomidory z puszki (rozdziabawszy je nieco) , dodać bazylię, paprykę pokrojoną w małe kawałki, wlać bulion. Dodać jeszcze kilka łyżek oliwy z oliwek, sos rybny i sok z cytryny, a na koniec dodać krewetki i ryby. Wszystko delikatnie wymieszać i gotować 10-15 minut.