h1

Samosy, czyli dlaczego należy zabierać ludzi na stopa

Wrzesień 14, 2010

Historia jak to danie znalazło się w naszym repertuarze jest z tych niecodziennych: zabrałyśmy w niedzielę 2 autostopowiczki, które zdradziły nam swój przepis.  Jak usłyszałam, że nie trzeba smażyć w głębokim oleju tylko można upiec w piekarniku, to od razu się zachęciłam. A niniejszym ogłaszamy pierwszy konkurs na naszym blogu: ile samosów znajduje się na talerzu? Kto zgadnie, ten ma u nas kolację:)

Ciasto:

– kostka masła
– pół litra jogurtu naturalnego
– moje ulubione: mąki, ile zabierze:)
– łyżeczka soli
– łyżeczka proszku do pieczenia
– kurkuma

Farsz – tu oczywiście można poszaleć z ułańską fantazją, ale nasza wersja:

– brokuły
– ciecierzyca
– cebula
– kilka ziemniaków
– marchewka
– czosnek
– ziarna sezamu
– i najważniejsze: mix przypraw (kolendra, gorczyca, imbir w proszku, pieprz cayenne, kminek, sól)

Ciasto przygotowałam sposobem pierogowym mojej babci, czyli z ciasta uformowałam kulki, z których potem zrobiłam placki. Warzywa ugotowane przesmażyłyśmy na patelni z przyprawami, odrobinę je zmiksowałyśmy. I już. Pakuje się to tak jak pierogi, czyli farsz na środek, lekko wgniatamy i sklejamy brzegi.

Wykładamy na papier pergaminowy i do piekarnika na 20-25 minut, w temperaturze tak ok 150C.

Podawać z jogurtem naturalnym.

Dziękujemy autostopowiczkom:)

Reklamy

6 Komentarzy

  1. 14 😉


  2. Wersja Dro:
    Farsz – słoik „Nasza Kraina” z Biedronki (z zawartością marchewka, kukurydza, groszek), podsmażona w kosteczkę mała cukinia, podsmażony w kosteczkę filet z kurczaka (prawie cały, 4 skrawki dostal kot, bo się darł) uprażony sezam, 4 ugotowane w kostkę ziemniaki, rozbabrane jeszcze na gorąco z łyżką masła, żeby spajały całość, duuużo garam masala (bo nie miałam kminku, gorczycy ani kolendry), sól, pieprz, imbir.
    Ciasto – wg przepisu, tylko nie miałam kurkumy, więc dałam curry, nie za dużo, żeby smak nie zdominował.
    Efekt – 17 sporych pierożków i to jest właśnie mój typ liczbowy w ogłoszonym powyżej konkursie 😀

    Aha – to, czego nie ma napisanego w przepisie – 1,5 godziny roboty to wszystko zajmuje, jak w pysk strzelił, nie licząc pieczenia. Ale fakt, że ilościowo jest dla 2 osób na jakieś 2-3 dni, więc można się poświęcić 😉


  3. Razem z tymi co ich na fotce od tyłu nie widać będzie z 15 🙂
    Tak żeby było dla was i jednego gościa na kolację po 5 😀


  4. ja bym powiedziala, ze bedzie jakies 19 🙂 ale ja zawsze widze wiecej, szczegolnie jak cos pysznego to mi sie dwoi i troi mniam mniam :))


  5. 14 z tymi z tyłu


  6. po pierwsze to konkurs ogłoszony i kolacja do wygrania, ludzie piszę, liczą a Wy sobie wyjedżacie i nie wiadomo kiedy wrócicie i czy w ogóle wrócicie

    po drugie jako rodzina jednej z autorek bloga w ogóle nie powinnam brać udziału w konkursie i kolacja powinna mi się należeć jak przysłowiowa psu buda:)

    ale ryzyk fizyk niech Wam będzie
    moja odpowiedź: 13 słownie TRZYNAŚCIE SAMOSÓW JEST NA TALERZU



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: