h1

tortellini z papką brokułową

Luty 16, 2010

No nie powiem, że się trochę ociągałam tym razem, po tym jak powiedziałam, że najlepiej się pisze na blogu jeszcze w dzień gotowania:). Ale to był długi dzień… dlatego poszłam na pewnego rodzaju łatwiznę, co oczywiście nie zostało pozostawione bez komentarza:)

No, ale do rzeczy, co by nie blokować soczewicowej zupki i mega wypasionej musaki ełosa, przed pojawieniem się na blogu.

Kupiłam takie tortellini w Lidlu, skusiły mnie, bo były w lodówce i jakoś tak się do mnie uśmiechały i wydawały się lepsze od takich co to je kiedyś zakupiłam. I muszę powiedzieć, że takie były – lepsze. Do tego zrobiłam brokułową pulpę. Ugotowałam brokuły na parze i posypałam je jeszcze ciepłe – startym serem (w sumie nie wiem czy to ma jakieś znaczenie smakowe – ja postanowiłam nie brudzić kolejnego talerza). Na patelni poddusiłam pieczarki i cebulę (chyba też była cebula, ale teraz ręki nie dam sobie uciąć) i do tego dodałam śmietanę. Potem dodałam brokuły z tym żółtym serem i jeszcze śmietany. Wszystko mieszałam na tyle agresywnie (bo czas miałam słaby), że się zrobiła jedna wielka papa – w sumie naprawdę niezła. Oczywiście jak już wspominałam, brokuł śmierdzi, śmierdzi niemiłosiernie, ale czasem można sobie na to pozwolić. Dodatkowym atutem jest jego trzonek (nie mylić z członkiem), który tak jak głąb w kapuście nadaje się do chrupania, smakiem przypominając kalarepę:) no to chyba tyle:) bo się dość erotycznie zrobiło:)

marketeo.com

Reklamy

One comment

  1. hahaha, papka super, opis przepisu też. I nic już nie wypominam – pyszne było i nawet na drugi dzień miałam:)))



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: