h1

małe zaległości – ale za wielkiej straty nie ma:)

Styczeń 23, 2010

No to mi się nazbierało. Dwa przepisy nie opisane, a mamy koniec tygodnia. No ale jak już wspomniałam zbliżyłam się w tym tygodniu do ligi ełosa z pierwszego tygodnia.

No, ale do rzeczy. Już jakiś czas temu rozpoczęłam moją przygodę z książką „Kuchnia wegetariańska” Sarah Brown. To prawdziwa klasyka i klasa w sama w sobie. Najbardziej old school jeśli chodzi o książki kucharskie z piękna panią domu z lat 90-tych, trwała ondulacja i piękny uśmiech z nieco pożółkłymi zębami od papierosów:) No ale za to w środku dużo super pomysłów, wszystko do wykonania samemu, filozofia że nawet wywar z warzyw robi się jak nazwa wskazuje z warzyw a nie rozpuszcza kostkę rosołową:) dla nas to teraz naprawdę mało popularne. Poza tym dużo ciekawych rad co do zdrowego jedzonka itp.

No i muszę powiedzieć, że dzięki tej książce i tym dwóm przepisom jakie udało mi się upichcić ostatnio to doceniam przyprawy inne poza pieprzem i solą – ich moc i to że mogą same w sobie stworzyć niesamowite smaki:)

Pierwsze co zrobiłam to: Ryż po indyjsku z grochem

– pół szklanki grochu, takie żółte połówki , (ja dodałam trochę grochu i trochę czerwonej soczewicy)

– cebula

– torebka ryżu brązowego, bo zdrowy

– papryczka zielona chili, ja dodałam zieloną zwykłą

– 2 pomidory, mogą być z puszki (ełos mówi, że z puszki są zabite)

Groch i soczewice moczymy z godzinkę. To jest duży ich plus, że nie trzeba przez noc. W garnku z podgrzewamy olej słonecznikowy i wrzucamy pokrojoną cebulkę, a do tego przyprawy (czyli podstawa). A z przypraw to trzeba dodać: pół łóżeczki mielonej kolendry, mielonego kminku (podobno indyjski jest dobry, ale ja miałam zwykły), mielonego imbiru (to super jest, może być też świeży), kurkumy, trochu pieprzu cayenne (może być pieprz, lub papryka). I to trochę smażymy razem:) Zapach jest szok:) dodajemy odcedzoną soczewicę i groch i ryż i pomidory i papryczkę:) Dodajemy wodę tak niecałe 2 szklanki, sok z pół cytryny i pomidory. I to ma się tak dusić z godzinkę. Jak zmięknie:) I ta ciapa wyszła naprawdę spoko:) W sumie nic tam nie ma, ale dzięki tym przyprawą naprawdę niezłe:)

Drugie danie, nie ukrywam jakoś mi do końca nie podeszło:) nawet mój tester domowy coś marudził. Postanowiłam zwalić niepowodzenie na dwie kwestię: brak woka (a przepis to danie z woka), a po drugie twarde tofu nie takie twarde jak piszą:)

Warzywa z tofu smażone na woku

– 2 opakowania twardego tofu

– cebulka

– kiełki fasoli były w przepisie, ja dodałam taki seler ze słoika

– dymka

– zielona papryka

– 200 g pieczarek

– pół kapusty pekińskiej, małej

Tofu trzeba zamarynować w takiej szalonej marynacie: dodajemy posiekaną cebulkę, 4 łyżki oleju arachidowego, i tyle samo soku z cytryny, sosu sojowego 3 łyżki, trochę wina białego (ja nie miałam), 2 łyżeczki miodu,  1 łyżeczka mielonego imbiru, 3 ząbki przeciskanego czosnku. I to razem z pokrojonym tofu ma się marynować. Z godzinkę. Rozgrzać olej (na woku jak ktoś ma) – dodać imbir i podsmażyć. Dodać tofu z marynaty. I tu pojawił się problem, bo niby miały zostać takie kosteczki, a mi się to wszytko się pobełtało i rozpadło. Więc musiałam to wszystko podsmażyć na patelni. Potem podsmażyłam te wszystkie warzywa i pomieszałam:) No i tako to papa wyszła. Niby jakoś smakowała, ale … no właśnie ale:)

Na koniec chciałabym podziękować 3 osobom. Po pierwsze mojej cioci, która odkryła tą książkę, mojej kuzynce, która zrobiła ze mną pierwszy z niej przepis, a na koniec Martosowi, który z dużą wytrwałością poszukiwał jej na necie (jako białego kruka) i w końcu mam ja na swojej półce:) Na pewno jeszcze nie raz po nią sięgnę, a jak sięgnę to opiszę oczywiście co z tego wyjdzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: