h1

Nigdy nie gotuj czerwonej kapusty z orzechami

Styczeń 6, 2010

Taki tytuł posta zapowiedziałam już wczoraj i zdania nie zmieniłam. Może umówimy się z Surówem na tym blogu, że ona pisze porady jak coś zrobić, a ja – czego unikać….

Otóż unikać należy gotowania orzechów. W moich bezmięsnych poczynaniach z zainteresowaniem spoglądam na warzywa, a że ostatnio przypomniano mi o istnieniu czerwonej kapusty, to miała być kapusta. Znalazłam jakiś przepis w sieci – czerwona kapusta posiekana, jabłko pokrojone w kawałeczki, do tego liść laurowy, 2 łyżki octu balsamicznego, łyżka cukru, pieprz sól, pół lampki białego wytrawnego wina. to wszystko duszone na wolnym ogniu (lub na 3 jak ktoś ma kuchenkę elektryczną;)) przez jakąś godzinę.

Coś mnie podkusiło, żeby do tego orzechy dodać. Jeśli jeszcze kiedyś podejmę się robienia tej czerwonej kapusty, to na pewno orzechy trzeba dodać NA SAMYM KOŃCU, żeby były nadal chrupkie.

Czerwona kapusta przypomina mi supero sałatkę, którą się zajadałam wieki temu, to może w ramach rekompensaty przytoczę tu przepis:
czerwona kapusta drobno posiekana
kalafior (ale bez tych łodygowych części raczej)  lekko podziabany (surowy)
pieczarki pokrojone na cienkie i nieduże kawałki (surowe)
orzechy włoskie (kanieszna łuskane)
sos taki majonozowo-jogurtowy.

Układa się to warstwami chyba nawet w tej kolejności, przekłada się tym sosem. Nie jadłam tego jakieś 10 lat, więc coś mogłam pokręcić, ale wiadomo, że chodzi o inspirację.

W ramach „treści” do nieudanej kapusty zrobiłam cukinię nadziewaną kaszą gryczaną, soczewicą i cebulą. Czy muszę dodawać, że tak się przejęłam wczorajszym postem Surówa, że trochę (o 15 minut) za długo trzymałam cukinię w piekarniku? Natomiast przy gotowaniu tego, po raz pierwszy zobaczyłam jak wygląda soczewica w postaci “nie-kotletów”. Całkiem obiecująco muszę powiedzieć i na pewno jeszcze ją do czegoś wykorzystam. Tak czy siak, cukinie również nie wyszły popisowo. Zdecydowanie brakowało jakiegoś sosu.

Ponieważ jutro znów moja kolej, może żeby uniknąć dalszych błazeństw ugotuję coś prostego i wypróbowanego. Zobaczymy.

Reklamy

One comment

  1. no cóż:) intresting:) chyba trzeba dodać taką opcję w ocenie:) Ja tu raczej pochwalę TAGI!!! Czuje że sekcja developerka obsadzona zajebiście trafnie:)



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: